Chaotyczny myśliciel w niezrozumiałym świecie.
Blog > Komentarze do wpisu
Zaśnieżenie motywacji

Śnieg padał całą noc. Czy to wymówka? Ale jak pada śnieg, to mam zawsze problemy z budzeniem się. Może to z zimna, bo ogrzewanie ogrzewaniem, ale taki jakiś zimny strumień powietrza sprawia, że nie mam ochoty się odkrywać, a nawet świecenie w oczy lampką nie budzi mnie na tyle, by się abstrakcyjna motywacja włączyła. Zwłaszcza w niedzielę.

Więc nie wstałem tak rano, jak miałem zamiar, i ogólnie prawie żadnego postępu. Cóż, motywacja. Ale nadal odczuwam optymizm. W końcu, lata opóźnienia, to dni w tę czy we wte… a trudna część zrobiona, tylko proza. Nadal wolę języki komputerowe od prawdziwych. Zwłaszcza, że większa lokalność idei w symulacji, a tak to mi się zawsze miesza, gdzie ma znaczenie, czy półprzewodnik jest zdegenerowany w wyprowadzeniach.

No nic, zawsze jest jutro. Jeden dzień nie ma takiego znaczenia, ale każdy dzień się liczy. Czy coś. Zaraz… hm. To znaczy, nie tak dużo mi tej pracy zostało, więc nawet naprawdę solidne parę godzin to spory ułamek. Więc jeden dzień ma znaczenie. Tym gorzej, że przez większość tygodnia nic nie zrobiłem.

Ponieważ śnieg, i zimno, i zima, na spacer i robić zdjęcia iść mi się nie chciało. Za to pograłem w Dungeon Crawl. Tak mi nie szło od bardzo dawna. Ale to raczej szczęście niż umiejętności. Amulet smakosza na samym początku bardzo pomocny. Ale oczyściłem leże oprócz ostatniego poziomu. Smokowcem trochę irytujące jest to, że się generuje spora część artefaktów jako pancerze i tarcze, których nie może używać, ale cóż. I odporność na truciznę tylko z zaklęcia, ale równie cóż. Zrzut ekranu trochę rozmazany, bo przeskalowałem obrazek zamiast konsoli, i w zasadzie to mogło równie dobrze być to 550, ale na takiej szerokości ekranu jaką mam na laptopie trochę się nie mieści w układzie bloga… cóż.

Wejście do Roju

niedziela, 23 stycznia 2011, ramarren

Polecane wpisy

  • Przenikanie stosów

    I nawet najwyraźniej w niedzielę nie zjadłem aż tyle. W sumie nie wiem, czy nie przesadziłem. No ale coraz bliżej. Z drugiej strony jak zwykle zamówienia mojego

  • Składanie bezprzewodowe

    Jednak schudłem w końcu do wagi mniejszej, niż przed świętami. Trochę zajęło to jednak, ale cóż. Byle tak dalej. W przyszłym tygodniu trzy wolne dni dają cały t

  • Balrug?

    Pograłem w Dunegon Crawl , i w końcu postać, którą grałem od tygodni od czasu do czasu zginęła… ale wreszcie nie od jakichś głupich węży czy innych orków,

TrackBack
TrackBack URL wpisu:

Ramarren jabber:ramarren@jabster.pl

.