Chaotyczny myśliciel w niezrozumiałym świecie.
Kategorie: Wszystkie | Bełkot | Dziennik | Paranoja | Polityka
RSS
niedziela, 25 września 2016
Rotacja słownictwa

I po weekendzie. Urlop jakoś za tydzień. Jakoś późno wstawałem w weekend, teraz idę za późno spać. No ale nic to, może uda się wstać o czasie jutro.

sobota, 24 września 2016
Poddefinicje

Sobota minęła. Jakoś dziwnie, ale chyba przeziębienie mi przeszło, więc zawsze coś.

piątek, 23 września 2016
Strumieniowanie inwersji

No, weekend! Ale jakoś przeziębienie się zbliża chyba, koncentracja dzisiaj siadła, programowanie średnio, WaniKani siedemdziesiąt procent. Nie ma lekko.

czwartek, 22 września 2016
Terroria

Zanik prądu w nocy, co za. Może bym kiedyś kupił UPSa, żeby mi się nie resetowało wszystko? Ale w sumie na raz na parę miesięcy to się nie opłaca za bardzo. No nic. Weekend się zbliża, zawsze coś. Poprzedni wsiąkł w wyjazd. I wniosek urlopowy wypisany. W urlop do dentysty bym poszedł i takie tam. Ale to jeszcze.

środa, 21 września 2016
Kruki i/lub wrony?

Jak szedłem to jakiś kruk czy inna wrona mi na głowę wskoczył na chodniku? Dziwne. Cóż, początek dnia. Ale poza tym w sumie nieźle. Wyjazd mi rozbił poczucie dnia tygodnia, ale cóż. Byle do przodu.

wtorek, 20 września 2016
Mechnika zawirowań

Pracować, pracować, terminy gonią, tylko dlaczego wyjazd integracyjny w takim razie? Cóż, na wyższym poziomie polityka, czy coś. Przynajmniej jakoś coś tam idzie. Byle do przodu.

poniedziałek, 19 września 2016
Istniejące pociągi

Wczoraj też wpisu nie wrzuciłem, aż dwie dziury w dzienniku? Ale jakoś udało się wrócić do domu. Co prawda od razu do pracy. Lekko nie ma. Ale co tam.

sobota, 17 września 2016
Jednak góry

Wczoraj nie wpisu? A tyle dni pod rząd wrzucania bezsensownych wpisów. Ale za wcześnie wstałem, i w ogóle. Wyjazd w toku, może jakoś dożyję do końca. Jeszcze jutro i pojutrze powrót cały dzień...

czwartek, 15 września 2016
Plątanina logiczna

Jutro wyjazd integracyjny w góry. Na co mi przyszło. Trzeba się było nie zgadzać. Ale jak już się zgodziłem, to pojechać trzeba. Niby tylko parę dni. Co prawda weekend mi zje. No ale cóż. Jak w ogóle uda mi się wstać tak rano. Pójść wcześniej spać to łatwo powiedzieć, ale jeszcze trzeba zasnąć.

środa, 14 września 2016
Przesunięcia kolejowe

No, przynajmniej wyszło, że jednak do pociągu się uda wsiąść w piątek na lepszym dworcu, to może będę mógł wstać trochę później. Co prawda pociąg dojazdowy zmienia rozkład, do pracy albo pięć minut później albo siedem minut wcześniej. Niby niewielka różnica, ale jakoś się przyzwyczajam do czasów. W ogóle ostatnio nadal rozsypany czas. No ale cóż.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 392
Archiwum
O autorze

Ramarren jabber:ramarren@jabster.pl

.